Współczesne metropolie i wielkie miasta, szczególnie tzw. świata zachodniego, nie tylko są coraz bardziej różnorodne etnicznie i kulturowo, lecz także przyciągają coraz więcej ”obcych„. Okazują się oni niezbędni dla funkcjonowania gospodarki, bo ludność rodzima się starzeje, a młodzi nie wykazują ochoty do podejmowania prac uciążliwych i brudnych. Akceptuje się obecność ”obcych„, pod warunkiem że nie rzucają się w oczy.
Nieliczni w Polsce muzułmanie nie wyróżniają się strojem, nie są więc przedmiotem ataków; inaczej jest z osobami czarnoskórymi, które często spotykają się z agresją słowną lub fizyczną. Być może fakt, że niedawno został zastrzelony przez policję obywatel Nigerii, nie miał związku z kolorem skóry ofiary, ale może też w konfrontacji z ”czarnuchem„ łatwiej było użyć broni. Polacy są nietolerancyjni tak w stosunku do ”obcych„, jak i wobec ”innych„, np. osób homoseksualnych.
Ostatnio w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł o prześladowaniu w jednym z łódzkich liceów nauczycielki - lesbijki. ”Inni„ mogą ostatecznie być wśród nas, byle byli niewidoczni.
W tomie publikują:
Joanna Erbel, Teresa Halik, Bohdan Jałowiecki, Sławomir Kapralski, Agata S. Nalborczyk, Ewa Nowicka, Elżbieta Anna Sekuła, Mustafa Switat, Roman Szul, Walter Żelazny.